Rzecznik prasowy Bundeswery w rozmowie z polskim portalem o tematyce wojskowej defence24.pl potwierdził, że niemieckie ministerstwo obrony zgodziło się zakwaterować nielegalnych imigrantów i uchodźców w budynkach należących dotychczas do Bundeswehry. Chodzi zarówno o już nieużywane instalacje wojskowe, jak i - co ważniejsze: te, które nadal są na co dzień wykorzystywane przez wojsko. Władze federalne chcą w ten sposób zmniejszyć obciążenie lokalnych władz landów i samorządów w zakresie potrzeby opieki nad gwałtownie rosnącą liczbą nielegalnych imigrantów i uchodźców.
„To, co wydaje się być najbardziej kontrowersyjnym posunięciem, to wykorzystanie instalacji wojskowych używanych nadal przez żołnierzy“ - pisze portal. W oświadczeniu przesłanym defence24.pl służby prasowe Bundeswehry poinformowały, że imigranci i uchodźcy pozostają w oddzielnych obszarach, odseparowanych płotami.
„Przy tak dużej liczbie imigrantów i faktycznym braku kontroli jest prawdopodobne, że do koszar mogą się przedostać terroryści z doświadczeniem bojowym (patrz np. casus imigranta zaproszonego do trenowania hiszpańskiego klubu piłkarskiego, który miał w 2004 roku brać udział w torturowaniu Kurdów) bądź współpracownicy obcych służb specjalnych. Ich potencjalna obecność, nawet w niewielkiej liczbie wewnątrz czynnych instalacji wojskowych może potencjalnie stanowić bardzo duże zagrożenie - tym bardziej, że poziom zabezpieczenia instalacji Bundeswehry już wcześniej budził wątpliwości“
- stwierdza portal.