Ks. Feliks Folejewski zmarł w poniedziałek, miał 81 lat. Był pallotynem zwanym warszawskim apostołem Bożego Miłosierdzia. Jak poinformował blogpress.pl, był również doświadczonym duszpasterzem rodzin i rekolekcjonistą. W tym roku obchodził 56. rocznicę święceń kapłańskich. Był również następcą ks. Jerzego Popiełuszki w duszpasterstwie ludzi pracy archidiecezji warszawskiej.
Ksiądz Folejewski od lat chorował na serce. I choć przeszedł kilka zawałów, nie zwolnił tempa życia i duszpasterstwa. Jak czytamy na Blogpressie, na pytanie o zdrowie zawsze odpowiadał: „Jezu ufam Tobie!”.
Msza święta żałobna w intencji ks. Folejewskiego zostanie odprawiona w sobotę, 26 września, o godz. 11.00 w katedrze warszawsko-praskiej pod przewodnictwem abp Henryka Hosera. Po mszy ciało księdza spocznie na Cmentarzu Bródnowskim.
Kapłan współcelebrował msze święte w intencji ofiar tragedii smoleńskiej odprawiane w stołecznej archikatedrze. Wygłosił tez kilka homilii.zostanie złożone do grobu w kwaterze pallotyńskiej.
– To nie ci, którzy zginęli pod Smoleńskiem, nas podzielili. Pytamy: czy rzeczywiście zrobiono wszystko wcześniej, aby ta wizyta była przygotowana tak, jak tego wymagają ustalenia prawne, jak to czynią inne kraje demokratyczne? Czy zrobiono wszystko, żeby zostały wyjaśnione przyczyny katastrofy? – pytał ks. Folejewski w czasie homilii wygłoszonej 10 grudnia 2013 r. – Najbardziej bolesne jest to, że niekiedy producenci przemysłu pogardy oskarżają o to, co robią, innych – dodawał.
Poniżej przypominamy jedną z jego homilii, wygłoszoną 10 czerwca 2014 roku:
