W zeszłym tygodniu przybyło do Europy ponad 80 tysięcy imigrantów. Wczoraj z kolei ministrowie spraw wewnętrznych Unii Europejskiej podjęli decyzję o rozlokowaniu 120 tysięcy uchodźców. Jak informuje MSW, Polska przyjmie łącznie około 6500 – 6800 osób. Proces został rozłożony na 2 lata (od 2016 do 2017).
CZYTAJ WIĘCEJ: To koniec negocjacji? Polska wyraziła w Brukseli zgodę na przyjęcie imigrantów
Na północy Monachium w starej bazie wojskowej obecnie jest centrum imigracyjne. Tam dziennikarz Sky News przeprowadził rozmowę z Housamem Kbiehem.
Przebył on drogę z Damaszku do Monachium. W podróży towarzyszyła mu żona i dwóch synów. Jeden z nich jest niepełnosprawny, potrzebuje stałej opieki lekarskiej. Reporter Sky News zapytał się co zrobi, jeśli jego rodzina zostanie przesiedlona poza Niemcy.
- Wrócę do Syrii. Niemcy albo nic - powiedział mężczyzna. - Jeśli europejscy liderzy zmuszą mnie do przeniesienia się gdzieś, oczywiście wrócę do domu. Spytaj się tutaj każdego, wszyscy tak uważają. Oni wrócą do Syrii - dodał Kbieh.
Podobna sytuacja miała już miejsce w Śremie w Polsce. Syryjska rodzina miała tam zapewnione: jedzenie, mieszkanie w nowym bloku, szkołę. Gdy Niemcy ogłosili, że przyjmują imigrantów, Syryjczycy wyjechali do zachodnich sąsiadów.