"Zginęło autentyczne przywództwo naszego narodu. Dla żywych wynikają z tego oczywiste obowiązki: uczcić zmarłych, zaopiekować się rodzinami i wyjaśnić przyczyny tragedii, a jeśli trzeba: ukarać winnych. To podstawowe normy naszej cywilizacji. Nie ma znaczenia, czy ktoś na tym zyska, czy straci. Dobrze jeżeli na przyzwoitych zachowaniach można zyskać, ale przyzwoicie trzeba się zachowywac nawet wtedy, kiedy się na tym traci. Żadne racje polityczne nie mogą nam przeszkodzić w realizacji naturalnych praw" - pisze redaktor naczelny "Gazety Polskiej". Odnosi się w ten sposób m.in. do decyzji radnych Warszawy, którzy głosami PO nie zgodzili się na projekt PiS, by 10 kwietnia w mieście wywiesić flagi narodowe przepasane kirem.
Zdaniem Sakiewicza, władze Warszawy i rząd próbują rozbić obchody, a także tworzą chaos informacyjny.
"Mam wrażenie, że PO samo sobie kręci bicz na własną głowę: albo pozwoli ludziom mieć spokojny dzień pamięci, albo będzie miało dzień gniewu. Niech jeszcze trochę nam pozabrania" - twierdzi Tomasz Sakiewicz.
Całość tekstu TUTAJ.