Jeśli dziś miałyby odbyć się wybory parlamentarne, w Sejmie znalazłyby się oprócz PiS i PO jeszcze trzy ugrupowania: Zjednoczona Lewica Millera i Palikota, Ruch Kukiza i PSL. ZLew zdobył w badaniu 8,5 proc. (jako koalicja potrzebuje ponad 8 proc. by wejść do Sejmu), Kukiza chce poprzeć 6 proc. respondentów, a partię Janusza Piechocińskiego 5,5 proc.
Oddzielnie Palade podaje liczbę posłów z każdej partii, jaka dostałaby się do Sejmu. W tym wyliczeniu ludowcy prześcigają Pawła Kukiza. Podział mandatów wygląda następująco: PiS+PR+SP 256 posłów, PO 141, SLD+TR 33, PSL 18 i Ruch Kukiza 11 posłów.
Co oczywiste, największe zmiany odnotowały dwie główne partie. PiS miałby według badania 99 posłów więcej, a PO o 66 mniej niż wprowadziło w 2011 r.