W 2009 roku poseł PO Joanna Mucha na swoim blogu rozwodziła się nad noszeniem burek przez islamskie kobiety. Stwierdziła, że „Cała ta zabawa w zasłony i piramidy zakazów służy zapewnianiu samczego bezpieczeństwa. Wszystkie te firany – w zależności od stopnia zasłonięcia – albo całkowicie ubezwłasnowolniają kobietę, albo przynajmniej pozbawiają ją części kobiecego wdzięku, obniżając jej atrakcyjność”.
Jak tłumaczyła Mucha, do zajęcia się tematem burek skłoniła ją informacja o decyzji Szwajcarów w sprawie zakazu budowania minaretów.
– wyjaśniała w swoim wpisie Mucha i zadawała szereg pytań:Myślę, że jest to moment przełomowy; Szwajcaria jest pierwszym europejskim państwem, które wyraziło jakikolwiek sprzeciw wobec niekontrolowanego napływu kultury islamskiej. W trakcie czytania artykułów zdałam sobie sprawę z tego, że nas również czeka konieczność uregulowania wielu kwestii, choćby kobiecego stroju
Na koniec doszła do następującego wniosku:Czy pozwolimy kobietom mieszkającym w Polsce zakrywać się od stóp do głów? Czy pozwolimy muzułmańskim dziewczętom przychodzić do szkoły w chustach? Czy zwolnimy je z zajęć wf? Czy pozwolimy im pływać w basenie w ubraniu od stóp do głów? Czy pozwolimy ich mężom na głodzenie ich, jeśli odmówią współżycia, tak jak to się dzieje w niektórych kulturach? Czy ich mężowie – zgodnie z naukami Koranu – będą mogli je bić? Czy mieszkający w Polsce mężczyzna będzie mógł zabronić swojej żonie, córce, matce pójścia do lekarza – mężczyzny? Czy islamska kobieta zeznająca w sądzie będzie mogła odmówić pokazania twarzy? A na lotnisku???”
Po sześciu latach Joanna Mucha twierdzi jednak zupełnie co innego. W ostatnim programie Tomasza Lisa mówiła:Mamy prawo domagać się szanowania naszych norm kulturowych przez osoby przyjeżdżające z innych kręgów cywilizacyjnych.
Z kolei w na antenie radiowej Jedynki zachwalała różnorodność:Uchodźcy mają najwyższe wskaźniki zakładania swojej działalności gospodarczej. Co jest bardzo ciekawe. Po drugie znacznie niższy w populacji, do której przyjeżdżają, współczynnik przestępczości. Po trzecie dane mówią też o tym, że wprowadzają do budżetu tego państwa w którym są – więcej niż się na nich w danym kraju wydaje pieniędzy. Popatrzmy na dane, a nie na strach.
Natomiast w TVN24 z jednej strony uspokajała Polaków, a z drugiej atakowała opozycję, oskarżając ją o „straszenie muzułmanami”.W moim przekonaniu jesteśmy w stanie przyjąć większą liczbę imigrantów. Ja jestem za różnorodnością. Polacy rzeczywiście boją się innego, boją się osób odmiennych kulturowo, ale ta różnorodność nie tylko może być źródłem strachu, ale może nas ubogacić.
– powiedziała Mucha w „Kropce nad i”.Jeśli patrzymy na kulturę muzułmańską, nie ma powodów do obawy. I nie ma powodu, by te obawy podsycać
– oświadczyła w programie Moniki Olejnik rzecznik sztabu Platformy Obywatelskiej.Strach jest czymś naturalnym, tym bardziej w Polsce, która jest krajem tak jednolitym pod względem demograficznym. Właśnie na barkach polityków, Kościoła leży to, żeby ten strach próbować okiełznać. Polacy boją się muzułmanów, bo są straszeni muzułmanami przez prawicę
I jak nie mówić tu o schizofrenii?