Centralne Biuro Antykorupcyjne w poniedziałek zatrzymało Małgorzatę S. podczas próby przyjęcia łapówki. Okazało się, że kobieta miała przyjąć 3,5 tys. zł w zamian za „podpisanie umów stażowych”. Łapówkę miało wręczyć dwóch biznesmenów. Oni również zostali zatrzymani przez CBA, mieli wpłacić po 15 tys. zł kaucji.
Cała trójka zatrzymanych nie przyznała się do postawionych im zarzutów. Złożyli wyjaśnienia, które są teraz weryfikowane przez prokuraturę.
Ludowcy będą namawiać do tego, by S. zrezygnowała ze startu w wyborach.„Choć postępowanie dotyczy tylko tego jednego przypadku korupcji, śledczy będą teraz analizować decyzje podejrzanej kobiety, które podejmowała w podległym sobie urzędzie pracy” – dowiedziało się nieoficjalnie rmf24.pl.
Małgorzata S. to dyrektor powiatowego urzędu pracy w Kielcach oraz radna sejmiku województwa świętokrzyskiego. W Kielcach PO i PSL miało wystawić wspólnego kandydata. Jednak ludowcy zmienili zdanie. PSL nieoczekiwanie dla koalicjanta wystawiło do Senatu, właśnie Małgorzatę S.