"Będzie policyjne dochodzenie ws. nawoływania do nienawiści przez uczestników manifestacji" - podaje RMF FM.
Reporter rozgłośni dowiedział się, że "trwa szczegółowa analiza materiałów filmowych i dźwiękowych, zarejestrowanych podczas demonstracji narodowców".
Uwagę zwraca się przede wszystkim na hasła skandowane przez protestujących i treść niesionych transparentów.
Jeśli rzekomo mogło dojść do popełnienia przestępstwa, to dlaczego zwlekano z reakcją? "Ważniejsze było uniknięcie jakichkolwiek starć, a takie działania mogłyby do nich doprowadzić" - twierdzi RMF FM.