Szef MON, w rozmowie z TVP Info, przekazał jedynie, że wojsko będzie współpracować w czasie prac archeologicznych. – Wojsko nie szuka skarbów, tylko stara się, aby różne znaleziska z przeszłości nie zagrażały ludziom – powiedział Siemoniak.
Stwierdził też, że na razie jest zbyt wcześnie by rozpocząć wykopaliska, bo teren jest „zaniedbany, zaśmiecony pniami, różnymi elementami”. – Nie można tam wejść z urządzeniami – tłumaczy wicepremier.
Dodał też, że najpierw prace musi wykonać zarządca terenu, czyli PKP oraz władze wojewódzkie i samorządowe.
Wojsko zaangażowało się w poszukiwania „złotego pociągu” na początku września. Minister obrony narodowej zgodził się, aby żołnierze zbadali teren, na którym może znajdować się transport.