Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Arogant z PO. Dla Szczerby „Solidarność” to „związek bardzo marginalny”. WIDEO

– 35.

Autor:

– 35. rocznica to nie jest święto aktualnego związku zawodowego, który jest związkiem bardzo marginalnym, jeśli chodzi o reprezentację całości pracowników w Polsce – uznał poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba. Przy okazji dostało się również przewodniczącemu NSZZ „Solidarność”. Co tak obruszyło Szczerbę? Brak zaproszenia dla Kopacz na uroczystości w Gdańsku i Szczecinie.

Ewa Kopacz nie została zaproszona na rocznicowe uroczystości do Gdańska i do Szczecina. Pytany o to przez dziennikarkę niezalezna.pl poseł PO Michał Szczerba wykorzystał okazję do ataku na obecną „Solidarność” i jej szefa.

Jest to kuriozalne dosyć, że najwyższe władze państwowe zostały pominięte w zaproszeniach na uroczystości, które są nie świętem związku zawodowego, który jest obecnie mało liczną reprezentacją pracowników, ale wielkim świętem „Solidarności”

– postanowił umniejszyć dzisiejszą role związku Szczerba.

35. rocznica to nie jest święto aktualnego związku zawodowego, który jest związkiem bardzo marginalnym, jeśli chodzi o reprezentację całości pracowników w Polsce

– dodał, a następnie przystąpił do ataku na Piotra Dudę.

„Solidarność” bardzo brutalnie wpisuje się w kampanię Prawa i Sprawiedliwości. Piotr Duda nie ma do tego prawa. To Bogdan Borusewicz, to Lech Wałęsa – to są te postaci, które w sposób rzeczywisty odgrywały istotną rolę w tamtych dniach. (...) To były osoby, które w tej chwili są głównie w Platformie Obywatelskiej

– stwierdził poseł partii Ewy Kopacz.

Zapytany z kolei o zaproszenie m.in. dla Bogdana Borusewicza – choć marszałek Senatu sam przyznał, że takie otrzymał – powątpiewał w jego istnienie i nazwał je „trikiem Piotra Dudy”.

Nie mam potwierdzenia, że pan marszałek Borusewicz i pan prezydent Wałęsa otrzymali zaproszenie. Skoro uważa tak „Solidarność”, to trzeba to sprawdzić. Czasami zaproszenia były wysyłane, ale nie docierały, więc może to jest również trik pana Piotra Dudy, który upartyjnia ten związek

– grzmiał Szczerba.

Nasza dziennikarka przypomniała, że Ewa Kopacz mówiła, iż 35 lat temu „Solidarność” walczyła przeciwko monopolowi jednej partii, co szybko wypunktowali internauci, zwracając uwagę, że w rzeczywistości były trzy partie – PZPR, ZSL i SD, a obecna premier do jednej z nich należała (chodzi o ZSL).

ZSL i Stronnictwo Demokratyczne odgrywały marginalną rolę, były kwiatkiem do kożucha można powiedzieć. Lekarka z Szydłowca, siłaczka, która leczyła dzieci i ratowała życie osób młodych, starszych, naprawdę nie powinna być oceniana z punktu widzenia tego, co robiła w latach 80.

– uznał Szczerba.

Zobacz wideo:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej