CZYTAJ WIĘCEJ: Dramat niepełnosprawnej dziewczyny w pociągu„Nie wierzcie reklamom, że to niby w PKP się pozmieniało. Traktują cię jak psa i złodzieja!!!” - tak swoją podróż w dramatycznych warunkach kobieta relacjonowała na Facebooku.
Komunikat w tej sprawie wydał również przewoźnik. PKP przeprasza pasażerkę i obiecuje rekompensatę niedogodności, które ją spotkały.
Ponadto okazuje się, że zakończył się już wewnętrzny audyt. Przewoźnik potwierdza, że doszło do licznych nieprawidłowości, a pracownicy popełnili błędy.
PKP twierdzi, że pasażerce pomogło ostatecznie kilku ochroniarzy, a pracownica infolinii, na którą skarżyła się pasażerka „była uprzejma”. Przewoźnik zapowiada jednak dodatkowe szkolenia dla swojego personelu.Były nieprawidłowości na etapie sprzedaży biletu, po drugie także na etapie obsługi pasażera przez pracowników ochrony, którzy są od tego, żeby udzielić wsparcia, aczkolwiek jest pewien rozdźwięk między relacją naszej pasażerki a zachowaniem zarejestrowanym przez kamery - tłumaczy w rozmowie z RMF FM Zuzanna Szopowska z Polskich Kolei Państwowych.