Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dramat niepełnosprawnej dziewczyny w pociągu

„Nie wierzcie reklamom, że to niby w PKP się pozmieniało. Traktują cię jak psa i złodzieja!!!” - pisała na Facebooku niepełnosprawna pasażerka, która jechała z Wrocławia do Katowic.

Autor:

„Nie wierzcie reklamom, że to niby w PKP się pozmieniało. Traktują cię jak psa i złodzieja!!!” - pisała na Facebooku niepełnosprawna pasażerka, która jechała z Wrocławia do Katowic. Całą trasę pokonała pozostawiona obok toalety w pociągu Intercity, ponieważ nie było tam żadnych miejsc dla pasażerów poruszających się na wózku inwalidzkim.

Swoją podróż w dramatycznych warunkach kobieta relacjonowała na Facebooku.

Standardy w PKP Intercity... Nie wierzcie reklamom, że to niby w PKP się pozmieniało. Traktują cię jak psa i złodzieja !!! Właśnie jadę do Katowic. Kupiłam bilet na DOSTOSOWANY POCIAG, Pani w biurze obsługi klienta sama zaoferowała mi ten pociąg i wagon. Na bilecie mam piękny napis " wagon dla inwalidy". A teraz rzeczywistość! Samemu trzeba zgłosić w PKP, że jedzie osoba na wózku danym pociągiem i potrzebuje pomocy, pkp sobie nie mieli tego w systemie. Ok, znalazłam kwestionariusz zgłoszenia, zgłosiłam. W niedzielę dzwoni do mnie oburzona pani z infolinii, że przecież ten pociąg NIE JEST DOSTOSOWANY I CZEGO JA CHCE ??? I JAK KUPUJE BILETY??? - czytamy na Facebooku.

Nic nie dały tłumaczenia, że bilet zaproponował sam pracownik PKP oraz to, że widnieje na nim napis „wagon dla inwalidy”. Pasażerka została poinstruowana, aby na przyszłość „lepiej kupowała bilet przez internet”. Problem w tym, że jak podkreśla sfrustrowana pasażerka, biletów na połączenia zagraniczne przez internet kupić się nie da.

To nie koniec kontrowersji. Okazuje się, że asysta dla osób niepełnosprawnych również jest fikcją:

TERAZ NAJLEPSZE! umowiona z ochrona pkp (oni odpowiadają za asyste osób z niepełnosprawnością) dowiedziałam sie od Pana kierownika ochrony, że mój pociąg na peronie stoi ale ja do niego nie wejdę bo winda nie działa a oni mnie nie wniosą i że mam sobie pójść do kasy pkp i jakoś rozwiązać sytuację, 4 wielkich jak dęby panów stoi i ma mnie w poważaniu. W kasie pan rozkłada ręce i wola ochroniarzy. Po woli truptaja do kasy, kłócą sie, że nie pomogą. My ( na szczęście nie byłam sama widzimy, że pociąg zaraz odjedzie), postanawiamy prosić ludzi o pomoc. Jeden ochroniarz sie łamie bierze mój wózek wnosi po schodach, mnie wnosi inna osoba, ktos inny bagaże, nie wiem kto bo jestem już w wielkim stresie. Reszta ochroniarskich muminkow wchodzi za nami na peron i sie głupio gapi,dalej nie pomoże. Sami znajdujemy wagon i konduktora. Ten pokazuje wejście i prosi ochroniarzy, żeby pomogli mi wejść Ci gapia sie i mówią, że kierownik zmiany zabronił mi pomagać i znów batalia. Ludzie sie zloszcza są za mną, mnie już nerwy puszczają, ponizono mnie już wystarczajaco – relacjonuje oburzona pasażerka.


Co ciekawe okazuje się, że w pociągu jest wagon i przedział z logotypem wózka inwalidzkiego, jednak osoba na wózku nie da rady do niego wjechać.

Mieszcze sie przy toalecie gdzie co chwilę otwierają sie zepsute drzwi i inhaluje się czyjąś uryną...pan z warsu nawet nie dał mi mojego powitalnego ciastka i herbaty, choć może to i lepiej bo do toalety w razie potrzeby i tak nie wejdę bo się nie mieszczę, dał mi za to chusteczkę na otarcie łez, które lecą mi już od godziny. Z widokiem na klop i taka samą przyszłość standardów i pokazanie jakiej kategorii obywatelem i klientem jestem zmierzam sobie za granicę na spotkanie biznesowe...to dopiero początek mojej przygody dziś z pkp, jeszcze 1 przesiadka...a teraz jestem całkiem sama. Proszę was o udostępnienie tego, niech ludzie nie dadzą sie zwieźć reklamie o pkp - czytamy na Facebooku.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej