Do zbrodni doszło 2 sierpnia na os. Tysiąclecia w Katowicach.
"Jeden z sąsiadów wyczuł ulatniający się z mieszkania gaz i wezwał straż pożarną. Strażacy, po wejściu do mieszkania, znaleźli na podłodze ciała dwóch osób: 64-letniej kobiety i jej 44-letniego syna. Śledczy ustalili, że kobieta i jej syn zostali brutalnie pobici. Zginęli od ciosów zadanych nożem" - czytamy na rmf24.pl
Poszukiwania zbrodniarzy zajęły kilka tygodni. Najpierw wpadł jeden w mieszkaniu na warszawskiej Pradze, drugi w Katowicach. 25-latek ukrywał się w szpitalu psychiatrycznym.
"Prawdopodobnym motywem zbrodni był rabunek. 25-letni zabójca bardzo dobrze znał 44-letniego mężczyznę" - podaje RMF FM.