Już są opóźnienia w dostawach, choć do początku roku szkolnego pozostało niewiele czasu. Pomimo to Ministerstwo Edukacji Narodowej robi dobrą minę do fatalnej sytuacji.
- Mamy jeszcze tydzień, czyli do 28 sierpnia i zapewniam, że do tego dnia do szkół, które książki zamówiły, podręczniki trafią - mówi "Zetce" rzecznik MEN Joanna Dębek.
Ale - jak podaje rozgłośnia - "ministerstwo się zabezpieczyło i dało samorządom czas aż do połowy października na wydanie pieniędzy przeznaczonych na zakup książek dla uczniów".
I co ważne "jak mówią wydawcy, wiele szkół odłożyło na ostatni moment zamawianie podręczników. Opóźnienia w dostawach spowodowały także ograniczenia w dostawach prądu, które obowiązywały w ubiegłym tygodniu" - czytamy na radiozet.pl