Mieszkaniec Mazowsza nagminnie podpalał lasy. W maju podłożył ogień pod 600 belek słomy. 54-latek przyznał się do winy, jednak nie potrafił logicznie wytłumaczyć swojego postępowania. Straty przez niego spowodowane oszacowane zostały na wiele tysięcy złotych.
Wobec mężczyzny zastosowano zakaz wstępu do lasu, oraz posiadania przedmiotów mogących wywołać pożar. Podpalacz nie może również opuszczać domu w godzinach 22.00 - 5.00. Mężczyźnie grozi 5 lat pozbawienia wolności.