Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nałęcz przyznaje, że po niektórych spotkaniach Komorowskiego nie ma śladu

Tomasz Nałęcz, były doradca byłego prezydenta, przyznał, że przebieg niektórych spotkań Bronisław Komorowskiego nie został odnotowany w dokumentach. Dlaczego?

Autor:

Tomasz Nałęcz, były doradca byłego prezydenta, przyznał, że przebieg niektórych spotkań Bronisław Komorowskiego nie został odnotowany w dokumentach. Dlaczego? Tłumaczenie jest dość kuriozalne. – Są spotkania, które się dokumentuje i takie, po których wiedza pozostaje tylko w głowie uczestników rozmów – stwierdził w rozmowie z portalem natemat.pl Nałęcz.

Wczoraj na portalu niezalezna.pl podaliśmy zaskakującą informację
- W ramach bilansu otwarcia, który przeprowadzamy w Kancelarii Prezydenta okazało się, że nie ma notatek z rozmów byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nie powstawały notatki służbowe z rozmów prezydenta – zdradził na antenie Telewizji Republika, Krzysztof Szczerski, doradca prezydenta ds. międzynarodowych.

"Szczerski zaznaczał, że kiedy pracował w MSZ traktował jako oczywistość spisywanie notatek z każdej przeprowadzonej rozmowy z reprezentantami zza granicy. - Moim zdaniem to rzecz niezrozumiała. To podstawa pamięci instytucjonalnej, bezpieczeństwa państwa i pewnej ciągłości polityki, żeby wracać do argumentów i zobaczyć stanowisko różnych krajów " - czytamy na portalu telewizjarepublika.pl

Do tych słów odniósł się na portalu natemat.pl Tomasz Nałęcz, były doradca Bronisław Komorowskiego.

– Na temat dokumentowania tych spotkań nie mam wiedzy, ale wiem, że generalna regułą funkcjonująca w tym zakresie jest taka: są spotkania, które się dokumentu i spotkania, po których wiedza pozostaje tylko w głowach uczestników rozmów. I tyle – zapewniał Nałęcz.

– Jedne spotkania się dokumentuje notatkami, inne w inny sposób. Nie widzę w tym nic oburzającego – dodaje.

"I tyle". Nawet po kiepskim końcu, arogancja tej ekipy nie zmieniła się ani o jotę.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl,natemat.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej