Do dramatu doszło w w Piszu. Początkowo wyglądało to na tragiczny, ale "zwykły" wypadek drogowy. Później zaczęły na jaw wychodzić jego okoliczności.
"Kierowca wjechał na chodnik, śmiertelnie potrącił idącą nim 40-latkę, nie zatrzymał się i uciekł z miejsca zdarzenia. W lesie pod miastem podpalił i porzucił swój samochód" - czytamy na radiozet.pl
Okazało się, że 46-letni zrobił to celowo. "Wyjaśnił, że znał wcześniej ofiarę, a zabił, ponieważ został przez kobietę odrzucony"