Podpalaczem okazał się 50-letni mieszkaniec Lublina, który po zatrzymaniu tłumaczył, że był pijany i „nie wie co go podkusiło”.Do zdarzenia doszło na ul. Łęczyńskiej w Lublinie. O godzinie 22.40 na teren bezobsługowej stacji paliw wszedł mężczyzna, wyjął zapalniczkę i podpalił pokrowiec na terminalu. Całe zdarzenie zarejestrował monitoring. Straż pożarna szybko ugasiła płomienie i nie doszło do rozprzestrzenienia się ognia – informuje policja.
Mężczyzna odpowie teraz za zniszczenie mienia. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.