Szydło kontynuuje podróż po Polsce. W czwartek odwiedziła Nową Sól, Kożuchów i Żary w województwie lubuskim.
W Nowej Soli, przed fabryką nici „Odra”, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera mówiła o odbudowie przemysłu. – Teren fabryki nici „Odra” powinien wyglądać zupełnie inaczej niż dziś – zaznaczała.
– podkreślała Szydło. Dodawała też, że należy zacząć myśleć w takich takich kategoriach, aby z rozwoju mogli korzystać wszyscy Polacy, a nie jedynie wąska elita.Potrzebne są programy wsparcia dla przedsiębiorczości, dla odbudowy polskiego przemysłu. Musimy to zrobić, od ośmiu lat nie słyszmy od polityków, by robili cokolwiek dla jego odbudowy

fot. twitter.com/pisorgpl
Po wizycie w Nowej Soli, Szydłobus zatrzymał się na krótko – była to nieplanowana wizyta – w Kożuchowie – podał portal 300polityka.pl. Tam wiceprezes PiS rozmawiała z mieszkańcami miejscowości.

fot. twitter.com/pisorgpl
Następny przystanek był w Żarach, gdzie Beata Szydło upomniała się o małe miejscowości i kłopoty ich mieszkańców.
– zaznaczała kandydatka PiS na premiera.W każdej miejscowości, nawet w tej najmniejszej, wszyscy mają mieć równe szanse, wszyscy muszą mieć możliwość czerpania z rozwoju Polski. Ja upominam się o małe miejscowości, o tę Polską powiatową. Nie tak dawno, kilka dni temu, byłam na Opolszczyźnie, tam nie ma w wielu miejscach jak dojechać, likwidowane są połączenia kolejowe, szkoły szpitale
– dodawał Beata Szydło.Z drugiej strony, słyszymy, że wszystko jest wspaniale. Tak, Polska się rozwija, jesteśmy dumni, to polscy przedsiębiorcy skutecznie pracują i działają wbrew temu, co otrzymują od państwa, to oni budują przyszłość tych małych miejscowości. Jesteśmy dumni z rozwoju miast, to jest nasza chluba, ale nie może być tak, że rozwijają się duże miasta, a Polska powiatowa znika

fot. twitter.com/pisorgpl