Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości, po krótkiej przerwie, wróciła do spotkań z wyborcami. W sobotę gościła w miejscowości Odrzywół, gdzie rozmawiała o problemach polskich rolników.
– stwierdziła wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.Jest czas żniw. To okres, gdy rolnicy zbierają plony całorocznej pracy. Rolnicy wiedzą, że to jest właśnie ten moment, w którym owoce pracy są widoczne. (…) Więcej się pracuje na wsi, rolnicy więcej uzyskują plonów, ale mniej zarabiają. Dlaczego? Bowiem państwo pozostawiło rolników, wieś została sama. Polscy rolnicy potrzebują wsparcia, potrzebują, by państwo stanęło po ich stronie, by było poczucie, że rolnictwo to priorytet dla gospodarki. Dziś potrzebujemy tego, rolnicy potrzebują godnego życia. Upominamy się o to, i mówimy, że na polskiej wsi również muszą być takie same szanse życiowe jak dla ludzi w miastach. Dziś ludzie na wsi martwią się, że gospodarstwa pozostaną bez gospodarzy, bo młodzi wyjeżdżają, bo rodziny są rozbite. To jest problem, o którym trzeba mówić

fot. twitter.com/pisorgpl
Dodawała również, że polskie rolnictwo i przemysł to nasz interes narodowy i nie wolno nam o tym zapominać. – Nie wolno nam oddawać tego pola, nie wolno dawać nam narzucać interesów innych gospodarek. Nie dajmy sobie wmówić, że musimy się podporządkować i robić to, co sugerują inni – mówiła Beata Szydło.
Kandydatka PiS na premiera zapowiedział, że w weekend spotyka się z przedstawicielami rolników, a od poniedziałku będzie rozmawiać z górnikami, ponieważ sytuacja w tych sektorach jest dramatyczna.

fot. twitter.com/pisorgpl
Ostatnim punktem wizyty Beaty Szydło w Odrzywole było rodzinne gospodarstwo agroturystyczne. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zjadła obiad z gospodarzami, lokalnymi samorządowcami i mieszkańcami gminy. Towarzyszyli jej m.in. Janusz Wojciechowski, Stanisław Karczewski i rzecznik sztabu Marcin Mastalerek.

fot. twitter.com/pisorgpl