Ciekawego zestawienia dokonał bloger Marcin Strzymiński. Zebrał cztery wypowiedzi Ewy Kopacz – w tym trzy dzień po dniu – odnoszące się do kłopotów Grecji.
I tak 22 czerwca, w czasie konferencji prasowej w Sejmie, po spotkaniu z prezesem NBP, szefem MSZ i ministrem finansów, premier mówiła m.in.:
Podczas konferencji prasowej na plaży w Warszawie, która odbyła się 1 lipca, Kopacz grzmiała:Gdybyście państwo wybierali się na wakacje do Grecji, jeżeli mogę doradzić, sprawdzajcie komunikaty, jakie będą pojawiały się na stronach MSZ i MSW. Prosiłabym, żebyście państwo nie liczyli tylko na karty i bankomaty, zabierzcie ze sobą więcej gotówki. Grecy likwidują depozyty bankowe. Sprawdzajcie państwo sytuację, będziecie się czuli na tym wyjeździe bardzo bezpiecznie. (…) Podzielę się z państwem krótką refleksją: do takich sytuacji (jak w Grecji) doprowadzają politycy, którzy obiecują zbyt dużo i powodują rozchwianie gospodarki.
Już dnia następnego, 2 lipca, w czasie konferencji w Sejmie, premier wróciła do swojego ulubionego tematu:Jeśli dzisiaj ktoś próbuje populizmem burzyć stabilność finansów publicznych, to ja pytam: czy chce mieć w Polsce drugą Grecję? Ja na to nie pozwolę. Nie będzie drugiej Grecji w Polsce.
Niech pani Beata Szydło w tej chwili nie udaje Greka i niech nie opowiada, że populizm w jakimkolwiek kraju doprowadził do czegoś dobrego.
Tematu nie zabrakło rzecz jasna na konferencji prasowej w Siemianowicach Śląskich. Ta odbyła się w piątek, 3 lipca:
Marcin Strzymiński, publikując zestawienie, opatrzył je krótkim komentarzem: „Kopacz wstaje rano i myśli jakby tu powiązać PiS z Grecją. Paranoiczka jest premierem tego kraju”.Jeśli chodzi o kongres PiS, to jednego jestem pewna, na pewno będzie na bogato, prawie jak trzydniowe, symboliczne greckie wesele.

fot. twitter.com/MStrzyminski
Niedawno w sieci furorę robił „generator przemówień”. Internauci zauważyli bowiem, że nieodłącznym elementem wystąpienia Ewy Kopacz jest atak na Prawo i Sprawiedliwość. Konwencja, konferencja, rada programowa, czy zwykłe oświadczenie, zawsze jest dobry czas, by zaatakować Jarosława Kaczyńskiego i partię, której jest prezesem. Teraz do generatora trzeba dołączyć nowe słowa – Grecję i populizm.