"Nie myślę, aby Rosja pod rządami Putina mogła należeć do G-7" - podkreślił Harper, przypominając, że na wstąpienie nowych państw do tej grupy potrzebna jest jednomyślna zgoda wszystkich uczestników. Słowa kanadyjskiego premiera cytuje portal kresy24.pl za agencją Associated Press.
Jak stwerdził Harper - Rosja "nieustannie celowo sabotuje wszystkie dobre rzeczy, które staramy się osiągnąć dla współczesnego świata. Robi to bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. Po prostu po to tylko, żeby się sprzeciwić".
Harper udaje się z wizytą na Ukrainę. Następnie szef rządu Kanady jedzie do Niemiec, gdzie 7-8 czerwca odbędzie się właśnie szczyt G-7. Przypomnijmy, że Kanada od samego początku wspierała Ukrainę w walce z Rosją. Jedną z przyczyn takiego stanowiska jest fakt, że w Kanadzie znajduje się ogromna diaspora ukraińska.