Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PO odkryło „spisek”. Pytania zadał działacz PiS - grzmią. A kto je miał zadać?! Olejnik, Kraśko...

Posłowie Platformy Obywatelskiej zorganizowali dzisiaj specjalną konferencję, bo odkryli coś skandalicznego, niewyobrażalnego wręcz.

Autor: ,

Posłowie Platformy Obywatelskiej zorganizowali dzisiaj specjalną konferencję, bo odkryli coś skandalicznego, niewyobrażalnego wręcz. Trudne pytania, które usłyszał Bronisław Komorowski podczas spotkania z młodzieżą pod Centrum Nauki Kopernik, zadał działacz PiS. Jak on śmiał. Tak zakłócić spacer kandydata PO. A może zbyt mocno przyzwyczaili się do ustawek w zaprzyjaźnionych mediach?

Poseł Platformy Obywatelskiej Robert Tyszkiewicz to szef sztabu Bronisława Komorowskiego. Razem z innym politykiem tej samej partii zwołał dziennikarzy na konferencję pod sensacyjnym hasłem "manipulacje PiS". Temat ciekawy, zainteresowanie ogromne, ale gdy tylko zaczęli mówić, nie wiadomo było: śmiać się czy płakać.

Działacze PO "odkryli" bowiem, że młodym człowiekiem, który w ostatnich dniach zadał Bronisławowi Komorowskiemu kilka pytań i przedstawiał się jako student, jest Ziemowit Piast Kossakowski. O zgrozo, członek PiS, niedawno kandydat tej partii w wyborach samorządowym. No i dowód koronny - miał zdjęcie z Jackiem Sasinem. Nawet slajdy posłowie PO przygotowali, które zdemaskowały niecne działania.

Zabawnie wyglądały te próby ukręcenia afery z niczego. Tak to jednak jest, jak ktoś przez pięć lat był przyzwyczajony do "upudrowanych" wywiadów z dziennikarskimi celebrytami. A teraz nie może wyjść z szoku, że ktoś ma czelność zadawać trudne pytania.

- Jestem zdziwiony dzisiejszą konferencją pana Tyszkiewicza, na której zostałem zmieszany z błotem i opluty jako prowokator i aparatczyk. Pan Tyszkiewicz nie był skory odpowiadać  wczoraj na moje pytania, a dziś przedstawił się jako osoba złotousta  w opluwaniu młodego człowieka
- mówił w TV Republika Ziemowit Kossakowski i opisał zdarzenie: - BOR mnie regularnie przepychało, Bronisław Komorowski mnie zlekceważył. Gdy zadałem rezydentowi pytanie o jego szemrane koneksje to mimowolnym ruchem ręki Bronisław Komorowski dał znak aby mnie przepchnęli i w tym momencie miałem przez pół godziny obstawę trzech funkcjonariuszy BOR-u do końca spaceru Bronisława Komorowskiego - mówił.

Na pytanie czy członkostwo w PiS odbiera możliwość zadawania pytań Bronisławowi Komorowskiemu, Kossakowski odpowiedział: - Stara dewiza mówi, że kto pyta nie błądzi, a jeśli Bronisław Komorowski nie chce odpowiadać na niewygodne pytania dziennikarzy, nie chce stanąć do debaty z Andrzejem Dudą, którą moderowałby Paweł Kukiz i zapewne te pytania by padły to stwierdziłem, że jako młody człowiek, który jest studentem i dysponuję sprzętem sam zadam te pytania prezydentowi Komorowskiemu. Własnym sumptem chciałem je udostępnić je na kanale You Tube, aby ludzie sami ocenili, czy osoby piastujące najwyższe funcje w państwie są złote czy mają coś za uszami - podsumował.

Zapytał o spotkanie z oficerem KGB, a Komorowski ukrył się za BOR-owcami ZOBACZ FILM

Zabawnie brzmią zarzuty posła Tyszkiewicza, gdy sobie uświadomimy, że działacze PO nawet przypalani żywym ogniem nie przyznają się, że Komorowski to kandydat Platformy. On przecież jest "obywatelski".

I jeszcze jedno. Posłowie PO odkryli również, że pani Bogusława (TUTAJ WIĘCEJ) przed laty spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim. Robert Tyszkiewicz chyba nie zapomniał, że należy do partii, która rządzi od 8 lat.

A tak przy okazji:


OBEJRZYJ FILM ZE SPACERÓW KOMOROWSKIEGO

 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane