Badacz przyjrzał się deklaracjom exit-poll z 10 maja (poparcie 2015 do 2010 i 2011) oraz badaniom preferencji poprzedzających pierwszą turę głosowania (drugi wybór, zaszeregowanie poglądów na osi lewica-prawica). Przepływy elektoratów kandydatów, którzy nie weszli do drugiej tury, rozkładają się według Marcina Palade następująco (dane w ujęciu procentowym):

(grafika - palade.pl)
Palade twierdzi, że przy założeniu braku mobilizacji wyborców nieuczestniczących w pierwszej turze głosowania szacowana frekwencja 24 maja zamkniey się w przedziale 43-46 proc. a wynik głosowania będzie następujący:

(grafika - palade.pl)