Tablice nielegalnie zainstalowano w 2012 r. Stała za tym prawdopodobnie mniejszość niemiecka na Opolszczyźnie, która od lata domaga się, by na stacjach kolejowych były dwujęzyczne tablice nazw miejscowości.
Na czas remontu linii kolejowych i stacji na odcinku Opole-Częstochowa niemieckie tablice usunięto. Ale po zakończeniu prac - pod naciskiem mniejszości niemieckiej i obecnej władzy w Polsce - mają wrócić. I właśnie temu ma przyjrzeć się NIK.