W ogłoszeniu o zaginięciu rodzina pisała, że Elżbieta przebywa najprawdopodobniej w Nepalu, w okolicach Katmandu. „Ostatnia osoba, która ją widziała, przekazała nam, że Ela planowała podróż na „ Universal Religion Festiwal in Nepal“ (miał się on odbywać w dniach 24.04 - 27.04.15 w Kathmandu)” - czytamy w apelu.
Ostatnią wiadomością jaką rodzian otrzymała od kobiety brzmiała: „Jestem w Varnasi, a nastepnie udaje sie do Ktahmandu, potem do Pokhara“.
Epicentrum trzęsienia ziemi miało miejsce między Kathamandu i Pokhara.
Dziś poprzez Facebook drugi brat zaginionej poinformował o nawiązaniu kontaktu z siostrą. „Zdajemy sobie sprawę że znalezienie jednej osoby w obliczu strasznej tragedii wielu tysięcy Nepalczyków którzy stracili bliskich i swoje domy może wydawać się nieistotne. Jednak dla naszej rodziny było sprawą najwyższej wagi. W imieniu swoim, Elżbiety i całej rodziny z całego serca dziękujemy wszystkim osobom z całego świata, które bezinteresownie zaangażowały się w pomoc w tej trudnej dla nas sytuacji. Dziękuję Honorowemu Konsulowi Generalnemu w Kathmandu, grupie polskich ratowników w Kathmandu, Ambasadzie Polskiej w Delhi i innym instytucjom, które wsparły nasze poszukiwania" – napisał Grzegorz Bargiel.
Podczas trzęsienia ziemi, jakie miało miejsce tydzień temu w Nepalu, Indiach i Tybecie zginęło 6,2 tys. osób, rannych zostało kilkanaście tysięcy. Zniszczeniu uległo około 600 tys. budynków. ONZ ocenia, że skutki trzęsienia ziemi odczuło około 8 mln. osób. Co najmniej 2 mln z nich przez najbliższe miesiące będzie potrzebować mieszkania, wody , jedzenia i leków – pisze tvp.info.