„Narodziny dziecka nie zagrażały życiu i zdrowiu matki” - podaje za opinią biegłych z AM tvp.info. Zagrożenie zdrowia pacjentki jest jednym z warunków, w jakich dopuszcza się legalne przeprowadzenie zabiegu aborcji - zabicia dziecka.
Wobec tego, że ciąża prowadzona była w sposób prawidłowy, a matce nie zagrażało niebezpieczeństwo, prof. Bogdan Chazan nie złamał prawa odmawiając usunięcia ciąży. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie „narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży” .
„W poniedziałek 4 maja decyzja zostanie wysłana pokrzywdzonej kobiecie” – czytamy na tvp.info.
Prof. Chazana przesłuchano dwa tygodnie temu. Wcześniej śledczy przesłuchali prof. Romualda Dębskiego, który był lekarzem kobiety. Prokuratorzy analizowali również dokumentację ciąży pacjentki. Przyznawali od początku, że są nieduże szanse na postawienie zarzutów byłemu już dyrektorowi szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie.
- Tam gdzie w grę wchodzi klauzula sumienia, mamy prawnie związane ręce. Zarzuty w takiej sprawie mógłby usłyszeć podejrzany, gdyby „zmusił groźbą lub przemocą” pacjentkę do utrzymania ciąży. A tu nic takiego nie miało miejsca. Na chwilę obecną nie ma więc podstaw do przedstawienia komukolwiek zarzutów - powiedział cytowany przez tvp.info jeden ze śledczych.
W lipcu 2014 roku prof. Bogdan Chazan otrzymał wypowiedzenie z funkcji dyrektora szpitala Św. Rodziny. Wcześniej powołując się na klauzulę sumienia, lekarz odmówił wykonania aborcji.