Białorusinki udały się do rosyjskiej ambasady, przynosząc ze sobą kosmetyczkę z emblematem Nocnych Wilków, którą jakoby znalazły w miejscu, gdzie delegacja rosyjskich motocyklistów składała kwiaty wspólnie z władzami Białorusi. Do kosmetyczki dołączyły parę pończoch i koronkowe stringi, które ich zdaniem również zostały zgubione przez Nocne Wilki.
Wściekli Rosjanie wezwali na kobiety białoruską milicję, która je zatrzymała.
Przypomnijmy: kilka dni temu jeden z liderów Nocnych Wilków Andriej Bobrowski poskarżył się publicznie dziennikarzom, że „polscy celnicy w Terespolu drobiazgowo rewidowali ich kosmetyczki”. Wypowiedź wywołała falę żartów w rosyjskim, białoruskim i ukraińskim internecie.