Śledztwo było prowadzone przez prokuraturę Okręgową w Katowicach. Ośmiu mieszkańców Będzina i okolic usłyszało w sumie 102 zarzuty „przyjęcia korzyści majątkowych za „przymknięcie oka” w większości na wykroczenia drogowe” - pisze tvn24.pl. Strażnicy miejscy przyjmowali przeważnie kwoty kilkudziesięciozłotowe - podał Asp. Adam Jachimczak. Proceder miał mieć miejsce w kwietniu ubiegłego roku.
Pracowników straży miejskiej w wieku od 37 do 51 lat zatrzymano w siedzibie SM oraz w domach. Grozi im do 10 lat więzienia. Wobec zatrzymanych zastosowano poręczenia majątkowe i dozór policyjny jako środki zapobiegawcze. Strażników miejskich zawieszono w obowiązkach służbowych.
Osoby wręczające łapówki nie unikną odpowiedzialności. Grozi im 8 lat więzienia.