Polski konsulat z pomocą milicji przegonił zebranych przed budynkiem ludzi. A chcieli oni złożyć kwiaty i zapalić znicze z okazji 5. rocznicy tragedii w Smoleńsku.
- To nie jest miejsce na żadne kwiaty, idźcie do kościoła, tam będzie msza o szóstej – miał powiedzieć ochroniarz. Podczas rozpędzania zbiorowiska spisano jednego działacza – Alesia Makajewa.
O zajściu opowiada jedna z uczestniczek, która chciała wspomnieć ofiary tragedii.
- Zadzwoniliśmy do polskiej placówki, żeby poinformować, że chcemy uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Ale powiedziano nam, że nie trzeba. W końcu z konsulatu wyszedł ochroniarz i nas wygonił – mówi w rozmowie z portalem kresy24.pl. – To kierownictwo konsulatu zabroniło składania kwiatów, ale białoruscy niezależni dziennikarze – w imię polsko-białoruskiej przyjaźni – woleli napisać, że zrobił to polski ochroniarz, żeby nie wywołać skandalu. Dla mnie to jednak jasne, że on jedynie realizował polecenie z góry – powiedziała działaczka.
Białorusinka jest zdziwiona, że w dniu tej smutnej rocznicy zabroniono im złożenia kwiatów. – To dla mnie szok, że polskim dyplomatom nie była potrzebna nasza solidarność – dziwi się kobieta.
W końcu, jak podał białoruski portal belprauda.org, polski ochroniarz wspólnie z białoruskim milicjantem rozgonił zebranych. Milicjant spisał jednego z białoruskich opozycjonistów - Alesia Makajewa. „Niewykluczone, że za chęć upamiętnienia ofiar Smoleńska Białorusina czekają teraz sankcje karne” – pisze kresy24.pl.
Działacze wypędzeni spod Wydziału Konsularnego Ambasady RP poszli do kościoła Św. Szymona i Heleny w Mińsku. Tak oczekiwała już na nich milicja. Zatrzymana została jedna osoba – Nina Bogińska.
- Minęło pięć lat, od czasu, jak samolot rozbił się pod Smoleńskiem w tajemniczych okolicznościach. Wiem, że wielu Polaków nie wierzy w oficjalną wersję katastrofy, uważają ją za akt terrorystyczny ze strony putinowskiej Rosji. Ja też tak uważam. Dlatego dziś obok białoruskiej biało-czerwono-białej wstążki, mam dziś przypiętą polską biało-czerwono. Współczuję Polakom w tym dniu i dlatego tu jestem – powiedziała przed konsulatem RP w Mińsku Nina Bogińska, cytowana przez kresy24.pl.