Kułakowski to moskiewski korespondent Polsat News. Został zatrzymany przez Rosjan razem z grupką ludzi za żółto-niebieskie wstążki.


Dziennikarz poinformował na Twitterze, że razem z operatorem są już wolni, lecz jego przyjaciele nadal są przetrzymywani na policji. Dlaczego? „Za flagę Ukrainy” – pisze.

"Policja mówi, że A. Krawczenko, L. Kuzmin zostali wypuszczeni. To kłamstwo. Ludzie czekają na nich. Chłopaki są wewnątrz lub zostali przeniesieni gdzie indziej" - pisze Kułakowski.

„Samoobrona Krymu”, to dobrze wyposażone jednostki, które „spontanicznie” pojawiły się na ulicach miast, aby, jak sami twierdzą, bronić interesów ludności rosyjskiej przed ukraińskimi ekstremistami.
Najnowszy tweet dziennikarza dobrze obrazuje opis działania "pokojowych jednostek samoobrony".
