O kancelarii komorniczej w Łodzi głośno w całej Polsce. „Gazeta Polska Codziennie” jako pierwsza informowała o sytuacji rolnika Radosława Zaremby, który stracił ciągnik, bo jego sąsiad miał długi. Komornik, który bezprawnie zajął rolnikowi ciągnik, usłyszy zarzuty - informuje TVN24.pl.
Michał K., komornik, został wezwany do prokuratury w Mławie w charakterze podejrzanego. Informowaliśmy, że prokuratorzy chcieli mu przedstawić zarzut przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, czyli tak zwane nadużycie władzy. Za ten czyn grozi do 3 lat więzienia.
„Super Express” dotarł do kolejnej ofiary kancelarii komorniczej z Łodzi.
Tym razem rolnikowi został odebrany ciągnik wart 150 tys. zł oraz inny sprzęt niezbędny do pracy w polu. Rolnikowi, który nie miał żadnych długów.
- Weszli jak do siebie i zabrali się za pakowanie moich maszyn. Na pomoc wezwali sobie policję, a jak tłumaczyłem i pokazywałem dokumenty, że to moje, a nie dłużnika, policja straszyła mnie, że zostanę zamknięty zaraz na 48 godzin! – mówi w rozmowie z gazetą Piotr Kowalski, rolnik spod Łodzi.
W związku z zarekwirowaniem sprzętu rolnik musiał zatrzymać produkcję, co spowodowało naliczanie kar od kontrahentów, z którymi zawarł umowy.
W zajęciu mienia brał Michał K. oraz jego dwójka znajomych – Konrad S. i Anna K.
„Jak ustalili śledczy, Anna K. i jej chłopak bardzo często kupują sprzęt zajęty przez asesora. Czy są to tzw. słupy? Na to pytanie muszą odpowiedzieć prokuratorzy. Mimo śledztwa, które w sprawie działań łódzkiej kancelarii komorniczej trwa już prawie dwa miesiące, zarzutów nie usłyszał jeszcze nikt” – czytamy na se.pl.
Został skierowany wniosek o postępowanie dyscyplinarne ws. komornika, którego asesor bezprawnie zajął ciągnik – podało tvn24.pl.
Zobacz wideo:
