Do zamachu doszło podczas obchodów pierwszej rocznicy tragicznych wydarzeń na Majdanie Niepodległości w Kijowie. W eksplozji ładunku wybuchowego zginęły dwie osoby – milicjant oraz aktywista charkowskiego Euromajdanu, a kilkanaście innych osób zostało rannych. Ranni zostali zabrani do szpitala w Charkowie. Ich stan określany jest jako ciężki. Lekarze walczą o życie 15-letniego chłopca, który w wyniku eksplozji dostał urazów głowy.
Prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako zamach terrorystyczny. Po ataku, w Charkowie wprowadzono stan najwyższej gotowości.
W sieci pojawiły się również amatorskie nagrania, na których zarejestrowano moment zamachu.
Zobacz wideo:

– Nawet w takim dniu jak dzisiaj, niedzieli poprzedzającej Wielki Post, szumowiny terrorystyczne pokazały swoje drapieżne oblicze. Wyrażam moje najszczersze kondolencje rodzinom i przyjaciołom ofiar – powiedział po ataku Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.
Niedługo po zamachu sekretarz Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ołeksandr Turczynow poinformował, że zatrzymano cztery osoby podejrzane o jego dokonanie. Mieli przy sobie broń, m.in. granatniki. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy umieściła na swojej stronie zdjęcia z akcji zatrzymania zamachowców. Jak napisano „terroryści opracowali kilka planów działania – eksplozje w dużym centrum handlowym, na ruchliwych ulicach, w kawiarniach i parkach”. Według SBU, zamachowcy otrzymali broń i zostali przeszkoleni w Rosji.
Zdaniem prokuratury, ładunek wybuchowy został wypełniony kawałkami rur metalowych. Bombę zawinięto w plastikowy worek i ukryto w ziemi.

fot. sbu.gov.ua

fot. sbu.gov.ua