Pracownicy odkryli dwa martwe płody w trakcie prac konserwacyjnych we wtorek rano.
Na miejsce od razu pojawili się policjanci i prokurator. – Pracownicy przepompowni zajmowali się opróżnianiem koszy do zatrzymywania większych nieczystości – powiedział dziennikowi „Fakt” Andrzej Latosiński z policji w Pile. Wstępnie ustalono, że płody miały od czterech do pięciu miesięcy; najprawdopodobniej byli to chłopcy.
Jak donosi „Fakt”, oczyszczalnia obejmuje tylko część zabudowań Dworzakowa, a system kanalizacji nie obsługuje sąsiednich miejscowości. Śledczy nie wykluczają też, że ktoś spoza Dworzakowa mógł wrzucić płody do studzienki kanalizacyjnej znajdującej na terenie miejscowości.