– W proteście przed siedzibą JSW uczestniczyło blisko sto osób. Wielu ludzi specjalnie zwolniło się z pracy. Na blokadę przyszły matki z małymi dziećmi. Spontanicznie dołączali do nas przechodnie. Głośno skandowaliśmy „ Zagórowski musi odejść” – relacjonuje cytowana przez portal solidarnosckatowice.pl Danuta Jemioło z jastrzębskiego biura terenowego śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
Ruch samochodowy wstrzymany został też na ul. Pszczyńskiej, w al. Piłsudskiego, na rondzie Dolnym przy ul. Wodzisławskiej oraz na ul. Cieszyńskiej w Pawłowicach.
– Zablokowaliśmy najważniejsze drogi w mieście. Ludzie wiedzą, że od prawidłowego funkcjonowania JSW, największego pracodawcy w okolicy, zależy dalszy byt powiatu jastrzębskiego i jego mieszkańców. To właśnie dlatego wszyscy popieramy żądanie pracowników z JSW, by odwołać zarząd spółki – podkreśliła Jemioło.
W sumie, jak podaje solidarnosckatowice.pl, w protestach wzięło udział kilkaset osób.