Szajka złodziei z Kościeliska rozzuchwaliła się w kradzieżach na terenie gminy Kościelisko i powiatu tatrzańskiego. Najpierw zakopiańscy stróże prawa zatrzymali mężczyzn, którzy kradli butle gazowe. Później grupa wpadła na pomysł wyniesienia rzeczy z mieszkania adaptacyjnego, w którym dzieci opuszczające dom dziecka wkraczają w dorosłe życie. I tym razem zostali zatrzymani.
Następny „wielki skok” grupy to kradzież autokaru, do której doszło w Kościelisku na ul. Królewskiej. Podróż skradzionym autokarem złodzieje skończyli bardzo szybko. Po przejechaniu kilkuset metrów... zakopali się w głębokim śniegu. Porzucili autokar, kradnąc jego wyposażenia oraz pozostawione tam rzeczy. Z kolei kilka dni temu nieudolni złodzieje wpadli po włamaniach do domków letniskowych w Kościelisku, skąd zabrali wyposażenie jednego z domków i trofea łowieckie. W dorobku grupy jest też epizod z fałszywymi pieniędzmi, zakończony podobnym „sukcesem”.
Szajka dwudziestoparolatków – trzech mężczyzn i jedna kobieta – działają w różnych konfiguracjach. Jednak skoki tzw. „Gangu Olsena” – jak nazywają ich sami policjanci – mają zawsze ten sam finał i kończą się aresztem.
Członkowie grupy usłyszeli już kilka zarzutów w opisywanych sprawach. Teraz o ich losie zadecyduje sąd. Włamywaczom grozi nawet 10 lat wiezienia.