Zatrzymane to korespondentka Elizaweta Kramtosowa i operatorka Natalia Kałyszewa – obie kobiety pracują dla telewizji Life News.
Dziennikarki zatrzymano po tym, jak wsiadły do taksówki. Wtedy do auta dosiadły się dwie inne osoby, które wylegitymowały się jako funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
O zatrzymaniu zawiadomiła Kramtosowa, która telefonicznie zdążyła skontaktować się ze swoja stacją. Zatrzymanie ma mieć związek z informacją o podłożeniu bomby na placu Lwa Tołstoja w centrum Kijowa.
Dziennikarki zatrzymano jako świadków. – Powiedziałyśmy, że nic nie widziałyśmy, ale poinformowano nas, że mamy udać się do siedziby SBU, aby odpowiedzieć na kilka pytań i obejrzeć nagrania z placu – relacjonowała Kramtosowa.
