Policja wpadła na trop fałszerzy, gdy pracownicy rzeszowskich aptek zaczęli zgłaszać przypadki próby kupienia leków refundowanych przy użyciu podrabianych recept.
Po zatrzymaniu jednego z podejrzanych okazało się, że mężczyzna nie działał sam. Puste blankiety recept dostarczał mu wspólnik. Po wypełnieniu recept, były one realizowane w aptekach. Mężczyzn interesowały leki objęte dużą refundacją. Policjanci przedstawili 36-latkowi zarzut podrobienia dokumentów. Nadzorujący postępowanie prokurator zastosował wobec niego dozór Policji i zakaz opuszczania kraju. Drugi mężczyzna, 40-letni mieszkaniec Rzeszowa, do tej pory ukrywał się, unikając zatrzymania. Ostatecznie jednak, policjanci zatrzymali również jego. Mężczyzna usłyszał zarzuty współudziału w podrabianiu dokumentów. Również w jego przypadku prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju.
W sprawie trwają dalsze czynności zmierzające do jej wszechstronnego wyjaśnienia. Policjanci ustalają, czy podczas wykupywania leków nie doszło do oszustwa, oraz w jakich okolicznościach podejrzani weszli w posiadanie blankietów recept.