Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Ministerstwo Spraw Zagranicznych tłumaczy się z „przesunięcia” terminu ewakuacji Polaków z Donbasu

- 29.XII była jedynie datą roboczą – tłumaczy w rozmowie z gazeta.pl rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski.

Autor:

- 29.XII była jedynie datą roboczą – tłumaczy w rozmowie z gazeta.pl rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski. Rzecznik rządu Iwona Sulik zaprzecza też doniesieniom „Polski the Times”, jakoby premier stała za decyzją o wstrzymaniu ewakuacji Polaków z Ukrainy. - Premier nie podjęła żadnej decyzji o wstrzymaniu ewakuacji, wszystko przebiega zgodnie z planem – powiedziała TVN24 Sulik.
 
Na stronie konsulatu polskiego w Charkowie jeszcze w ostatnią środę rano znajdowały się dwa komunikaty dotyczące ewakuacji: z 18 grudnia i 21 grudnia – informowała niezalezna.pl. Można było w nich przeczytać, że osoby, które chciały wyjechać do Polski, powinny zgłosić gotowość do wyjazdu najpóźniej do 26 grudnia 2014 r. prezesowi jednej z organizacji polonijnych, który przekaże ją następnie Konsulatowi Generalnemu RP w Charkowie. Komunikat z 18 grudnia zawierał informację, że wyjazd z Charkowa do Polski odbędzie się 29 grudnia. W późniejszym komunikacie nie ma już daty.
 
- Te informacje o ewentualnej dacie ewakuacji naszych obywateli były wyłącznie robocze i nie powinny przedostać się do obiegu publicznego - zaznaczył rzecznik MSZ w rozmowie z gazeta.pl.

W związku z atakami na MSZ Wojciechowski odpowiadział na Twitterze.
 

 
Marcin Wojciechowski zaznaczył, że są maksymalnie zdeterminowani, by pomóc Polakom w Donbasie. Mówi, że operacja jest skomplikowana i wymaga spokojnego podejścia.

- W poniedziałek wieczorem do Polski wraca misja MSZ i na podstawie zebranych informacji zostaną podjęte ostateczne decyzje. Trzeba pamiętać, że chodzi o dużą grupę ludzi, chodzi o akcję, która odbędzie się na specyficznym terytorium, i trzeba zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i skoordynować ją pomiędzy różnymi instytucjami państwowymi – tłumaczył gazecie Wojciechowski.
 
Ministerstwo zaczęło się tłumaczyć po tym, jak dowiedzieliśmy się, że zaplanowana na 29.XII ewakuacja jest odwołana.
Powodami miały być za duża liczba zgłoszonych do ewakuacji osób oraz ich wiek.

„Polska The Times” ustaliła, że to premier Kopacz ma stać za wstrzymaniem akcji ewakuacyjnej. Co więcej, według informacji, do których dotarła gazeta, Kopacz podjęła decyzję po namowach minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej. „Szefowa MSW miała argumentować, że jeśli teraz rząd ewakuuje kilkadziesiąt osób z Donbasu, to za chwilę będzie musiał ewakuować kilka tysięcy polskich obywateli z całej Ukrainy i z innych krajów, gdzie toczą się wojny” – podał portal polskatimes.pl.
 
Iwona Sulik zaprzeczyła tym informacjom. - Tekst w "Polska the Times" to spekulacje, premier nie podjęła żadnej decyzji o wstrzymaniu ewakuacji, wszystko przebiega zgodnie z planem – cytuje rzeczniczkę rządu tvn24.pl.

Małgorzata Woźniak, rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych powiedziała, że resort aktywnie działa w kwestii rozwiązania tej sprawy. Również zaprzeczyła informacjom „Polski the Times”. - Pani minister nigdy nie odwodziła premier od pomysłu ewakuacji naszych rodaków. Jako resort jesteśmy przygotowani do przyjęcia Polaków powiedziała rzecznik MSW.
 
Za całość odpowiada MSW i tam proszę pytać” – mówiła Sulik. Z kolei MSW winą obarczało MSZ. „Za samą kwestię ewakuacji odpowiada MSZ, którego wysłannicy są na miejscu” – powiedziała Woźniak.

Marcin Wojciechowski tymczasem podaje na Twitterze, że "rozmawia jak pomóc mieszkańcom Donbasu". A wydawałoby się, że wszystko było już dawno zaplanowane...

Do ewakuacji zgłosiło się blisko 90 osób. Część z nich zaczęła sprzedawać swoje rzeczy osobiste, w tym mieszkania. Ludzie zwolnili się już z pracy, część przygotowała już do transportu chorych rodziców. Dziś nadal pozostają w niepewności co do ich dalszego losu.

Autor:

Źródło: twitter.com,tvn24.pl,niezalezna.pl,gazeta.pl

NAJNOWSZE Polska