Dwa dni temu portal niezalezna.pl informował, że sąd w Warszawie nakazał autorom protestu wyborczego „złożenie 3.586 odpisów wniosku dla przewodniczących 3.585 komisji wyborczych w województwie mazowieckim (…)”. I to w terminie 7 dni.
Żądanie sądu absurdalne, ale...
"Dziś o godz. 13:00, Maciej Białecki z Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej wraz ze swoimi współpracownikami złożył w biurze podawczym Sadu Okręgowego w Warszawie 3585 kopii protestu wyborczego" - podał serwis isrodmiescie.pl
A później sędziowie narzekają, że mają tyle pracy i nie są szanowani. Jeśli mają takie pomysły, trudno się dziwić.