Jak wynika z informacji serwisu kresy24.pl, Scot Young wypadł z okna mieszkania w Londynie. Na razie policja wyklucza zabójstwo. Media natychmiast - jako najbardziej prawdopodobną - przyczynę samobójstwa podają rzekome kłopoty finansowe i długi. W tę wersję nie wierzą jednak bliscy Scota Younga.
Choć w ostatnim czasie Young faktycznie stracił sporo pieniędzy w związku z inwestycjami w nieruchomości w Moskwie, powszechnie wiadomo, że znaczną część majątku przechowywał bezpiecznie w rajach podatkowych.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Scot Young był przyjacielem rosyjskiego oligarchy Borysa Bieriezowskiego – zdeklarowanego przeciwnika Władimira Putina. To właśnie od Younga Bieriezowski kupił za 19 milionów funtów swoją rezydencję.
Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl w marcu 2013 roku ciało Bieriezowskiego - miliardera, który musiał uciekać z Rosji przed zemstą Władimira Putina, i od dawna był na celowniku rosyjskich służb specjalnych – znaleziono w jego łazience. Przyczyny śmierci Bierezowskiego do dziś nie są wyjaśnione. Podobnie jak w przypadku Younga, także wówczas policja oraz brytyjskie media błyskawicznie wykluczyły zabójstwo.
Innego zdania jest znany historyk, współautor słynnej książki „Wysadzić Rosję”, dr hab. Jurij Felsztyński.
- Borys miał intelekt i pieniądze. Jednak inni ludzie też mieli pieniądze. Mieli też odpowiednie zaplecze - służby specjalne czy resorty siłowe, do których Borys nie miał dostępu. Nawet jeżeli ktoś twierdzi inaczej. (...) Po konflikcie z Putinem Borys nie miał narzędzi by samemu przeciwstawiać się całemu państwu. Nie mógł nie przegrać. Kwestią czasu było tylko kiedy to nastąpi - tłumaczył w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr hab. Jurij Felsztyński.