Wcześniej politycy PiS przedstawili raport, w którym negatywnie oceniają wybory samorządowe 2014. Temat ten powrócił jednak na konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, który proszony był o komentarz do informacji o złożeniu przez PO wniosku do sejmowej komisji etyki o jego ukaranie oraz pozwu do sądu przez jednego z lokalnych polityków PO, który „poczuł się urażony” wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego.
- Jeśli chodzi o PO to ona ma wątpliwości, czy w Polsce w ogóle powinna istnieć opozycja i to wszystko, co ogranicza władzę PO (...) W Polsce powinna istnieć demokracja i obowiązywać zasady praworządności. To jest różnica między partią Zachodu jak Prawo i Sprawiedliwość i partią Wschodu jaką jest Platforma Obywatelska – mówił Jarosław Kaczyński.
Odnosząc się do podejmowanych przez polityków PO prób pociągnięcia prezesa PiS do odpowiedzialności za słowa o sfałszowaniu wyborów, Jarosław Kaczyński zapewnia, że jego partia nie da się zastraszyć.
- Można próbować za pomocą sądów zamknąć opozycji usta, ale my się nie przestraszymy. (...) To jest próba zamknięcia ust opozycji i jak widać, coś w tym jest – mówił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński stwierdził, że gdyby to o czym mówił było oczywistą nieprawdą, nie byłoby takiej reakcji ze strony partii rządzącej. Jednocześnie prezes Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że patrząc na ostatnie poczynania PO dostrzega tam już przejawy marszu na Wschód „do Mińska, a może i jeszcze dalej”.