Pacjent ma podwyższoną temperaturę, nie ma jednak jeszcze potwierdzenia, że był w jednym z państw, w których panuje epidemia. W łódzkim szpitalu przebywa w specjalnej komorze antybakteryjnej.
Wieczorem rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Bodnar powiedział dla radia "TOK FM": - Z tego co wiem, pacjent jest nietrzeźwy i trudno się z nim porozumieć. Może jutro będzie można dowiedzieć się więcej. (...) Lepsza jest nadmierna ostrożność niż jej brak, ale trudno ten przypadek uznać za podejrzenie zarażeniem eboli. Ten pan nigdzie nie wyjeżdżał przez ostatnie dwa lata. Na obecną chwilę wygląda to na fałszywy alarm - stwierdził rzecznik..