Decyzja Florka powoduje, że mecz Lecha Poznań z Piastem Gliwice odbędzie się bez udziału publiczności.
Kibice, krytykując decyzję wojewody uważają, że "Poznań powinien być dumny ze swoich tradycji kibicowania, z kibicowania "po poznańsku". Niemądre decyzje pana Wojewody powodują powstawanie opinii, że w Poznaniu mamy wielki problem z kibicami. W rzeczywistości powinniśmy być dumni z tego, że INEA Stadion jest miejscem od wielu lat bezpiecznym, z najwyższą frekwencją w Polsce i ogromnym zaufaniem okazywanym przez naszych kibiców, czego inne miasta mogą nam jedynie zazdrościć" - uważają fani.
Decyzja wojewody zapadła po zdarzeniach 28 maja w Poznaniu, w trakcie meczu Lecha z Ruchem Chorzów. Kibice zorganizowali wówczas tzw. oprawę meczu z użyciem rac. – Nie można igrać z życiem ludzkim. Twierdzę, że klubem rządzą kibice i oni wyznaczają reguły gry. Klub zdaje sobie z tego sprawę, ale nie potrafi temu przeciwdziałać. Przy takiej postawie klubu może dojść do tragedii – powiedział dziś wojewoda. O zamknięcie obiektu wystąpił do niego z wnioskiem szef wielkopolskiej policji.