- Zaufałem temu, co przedstawiała jedna strona (...) Mój błąd polega na tym, że zaufałem temu, co przedstawiała jedna strona. Myślałem, że to tylko w tym zakresie są zarzuty, a zarzuty były jeszcze inne, o których nie wiedziałem – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości i poseł PO Jerzy Kozdroń.
Ponadto jak informuje TVN24, polityk przyznał, że w ogóle nie czytał uzasadnienia wniosku o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu.
Choć jeszcze w dniu głosowania Kozdroń był pewny swojej decyzji, błyskawicznie zaczął się tłumaczyć, gdy szef klubu PO Rafał Grupiński wyraził swoją dezaprobatę wobec wyników głosowania i zapowiedział surowe konsekwencje wobec wszystkich posłów, którzy zagłosowali przeciw uchyleniu immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu.
- To jest kwestia odpowiedzialności politycznej, przede wszystkim takiej, która pokazuje, na ile działamy wspólnie w sprawach ważnych dla Platformy jako całości – oświadczył Rafał Grupiński.