- Nie rozumiem, dlaczego miano by zabronić prezydentowi narodu rosyjskiego, który stracił 9 milionów swych ludzi w walce z nazizmem, udziału w obchodach we Francji – tłumaczył szef francuskiego resortu obrony.
Ponadto Jean-Yves Le Drian przekonuje, że naród rosyjski dowiódł swej odwagi, poniósł wielkie ofiary i zaproszenie Putina jest „zwykłą koleją rzeczy”, a „byłoby zniewagą dla wszystkich ofiar”, gdyby tego nie zrobiono.
- Walka w Normandii nie byłaby możliwa, gdyby nie było z drugiej strony frontu wschodniego – stwierdził francuski minister.
Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow zapowiedział, że podróż Władimira Putina na obchody 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii jest planowana.