Dwa dni temu Ross w rozmowie z dziennikarzami Republiki stwierdził, że spot z okazji 10-lecia obecności Polski w UE „jest pewnie spotem kampanijnym”. Ross żądał zakazania publikacji tej jego wypowiedzi.
Sąd oddalił jednak pozew polityka PO (wyrok nie jest prawomocny). Proces odbył się dziś w trybie wyborczym. Telewizja Republika dostała czas na przygotowanie odpowiedzi na wniosek do godz. 11:30, podczas gdy rozprawa miała odbyć się o godz. 13.
Przedmiotem rozprawy była publikacja telewizji na podstawie programu „Wolne głosy” z 22 kwietnia br., kiedy politycy rozmawiali na temat kampanii wyborczej w kontekście spotu z okazji dnia 10-lecia obecności Polski w Unii Europejskiej. - Pewnie jest spotem kampanijnym – stwierdził wówczas Ross.
Teraz poseł PO zapewnia jednak na swojej stronie internetowej, że „wspomniany spot nie jest w żaden sposób powiązany z kampanią wyborczą do Parlamentu Europejskiego, pokazuje bowiem ogólnonarodowy sukces naszego członkostwa w Unii, co nie jest przywilejem ani własnością żadnej partii”.
Europoseł domagał się od Telewizji Republika zamieszczenia stosownego ogłoszenia w „Gazecie Stołecznej” oraz na stronie internetowej Uczestnika, które w ocenie Wnioskodawcy pozwoli na zminimalizowanie negatywnych skutków publikacji nieprawdziwych informacji i przypisywaniu Wnioskodawcy twierdzeń, które nigdy nie zostały przez niego wypowiedziane.