- Premier Donald Tusk i minister Radosław Sikorski mają poważny problem, dlatego że przez sześć lat prowadzili zupełnie niezgodną z interesem narodowym politykę wschodnią. Jak również wobec innych krajów, na przykład USA. Dzisiaj ich dotychczasowa postawa jest konfrontowana z rzeczywistością. W związku z czym muszą dokonywać pewnego politycznego szpagatu – konstatuje Waszczykowski.
Jak zapowiadał dziś resort spraw zagranicznych Polski, w Hadze miało dojść do spotkania szefa MSZ Radosława Sikorskiego i szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Obaj dyplomaci wzięli dziś udział w dwudniowym szczycie na temat bezpieczeństwa nuklearnego Nuclear Security Summit (NSS). Według rozmówcy rosyjskiej agencji Interfax tematem spotkania Ławrowa z Sikorskim miała być sytuacja na Ukrainie. Jednak do niego nie doszło, gdyż jak wytłumaczył Sikorski, „szef MSZ Rosji opuścił salę posiedzeń, poirytowany wystąpieniem na forum szefa MSZ Ukrainy Andrija Deszczycy, i nie wrócił”.
Moskwa jako jedna z nielicznych uznała za legalny referendum o odłączeniu Krymu od Ukrainy i dokonała aneksję ukraińskiego półwyspu.
- Od lat na różnych konferencjach międzynarodowych Putin i przywódcy rosyjscy delegitymizowali istnienie Ukrainy. Wypowiadali się bardzo stanowczo, że Ukraina nie ma prawa bytu. Że jest to sztuczne państwo. Tylko przez całe lata nikt nie brał tego na poważnie. Zakładano, że jest to retoryka na użytek wewnętrznego systemu politycznego w Rosji. Był to błąd świata, że się na to nie reagowało. Dzisiaj Rosja konsekwentnie realizuje politykę zapowiadaną już od lat – stwierdza były wiceszef MSZ Polski Witold Waszczykowski.
CAŁĄ ROZMOWĘ MOŻNA OBEJRZEĆ PONIŻEJ
