Opioła, który jest członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych, oraz Macierewicz, który był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, domagają się także zerwania współpracy ze stroną rosyjską przez działające przy urzędzie prezydenta Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Swój apel skierowali do prezydium i przewodniczącego speckomisji Zbigniewa Sosnowskiego (PSL). Powodem ich apelu są: nieuznawane przez Zachód referendum na Krymie i przejęcie należącego do Ukrainy półwyspu przez Federację Rosyjską.
Jak podkreślił Opioła, apel dotyczy zerwania współpracy ze służbami Federacji Rosyjskiej, która miała miejsce w ostatnim czasie. - To jest słynna sprawa, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego oszukała komisję ds. służb specjalnych i nie poinformowała, że taka współpraca trwa od wielu lat. Chcemy jasnego stanowiska, że ta współpraca nie będzie miała miejsca - mówił Opioła. Tym samym odniósł się do medialnych doniesień z października 2013 r., o tym, że SKW podpisała współpracę z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Według mediów SKW miało nie poinformować o jej podpisaniu ministrów obrony narodowej i spraw wewnętrznych. Jak pisała „Gazeta Polska Codziennie”, FSB mogła dzięki współpracy prowadzić szerokie i nie do końca kontrolowane działania w Polsce.
Zdaniem Opioły z Rosjanami nie powinny współpracować także inne polskie instytucje państwowe, w tym BBN. - Słynne wizyty ministra Stanisława Kozieja (szefa BBN) w Moskwie powinny przejść do historii. Uważamy, że jest to skandaliczne, że taka współpraca jest kontynuowana - podkreślił. Jego wypowiedź dotyczy protokołu o współpracy między BBN i Radą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej podpisanego jeszcze w listopadzie 1997 r. W ramach tej współpracy obecny szef BBN Stanisław Koziej spotkał się w lutym 2013 r. w Moskwie ze swoim odpowiednikiem, sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołajem Patruszewem, z którym rozmawiał m.in. o polskiej obronie przeciwrakietowej.
Opioła zażądał też od przewodniczącego speckomisji, by ten wprowadził pod obrady komisji temat wyjaśnienia bezpieczeństwa samolotu Tu-154 w latach 2008-2010. Zdaniem posła PiS to bezpieczeństwo powinno być zbadane z punktu widzenia ochrony kontrwywiadowczej wewnątrz i na zewnątrz państwa - gdy samoloty były remontowane na terytorium Federacji Rosyjskiej. Opioła zarzucił też politykom koalicji PO-PSL, że od trzech lat blokują ten temat na posiedzeniach komisji.
Zdaniem Macierewicza, najwyższy czas, żeby zmienić całościowo politykę bezpieczeństwa w wojsku i w służbach specjalnych. - Mieliśmy do czynienia z praktyką i teorią długotrwałego gloryfikowania współpracy WSI z GRU, a kolejne osoby, które przechodziły przez szkolenia GRU, były nominowane i starano się je wprowadzić do Komisji Służb Specjalnych. To był pan Krzysztof Surdyk, później pan Marek Dukaczewski, a ostatnio udało się wprowadzić do tej komisji człowieka po szkoleniu w GRU, Krzysztofa Polkowskiego. Komisja ds. Służb Specjalnych musi być wolna od jakichkolwiek kwestii, które rzucają na nią cień. Dlatego Krzysztof Polkowski powinien być w trybie natychmiastowym odwołany z KSS, gdzie pełni funkcję jej doradcy - mówił podczas konferencji Macierewicz.
- Najważniejsze jest to, żeby służby specjalne dokonały całościowego przeglądu swoich działań po zbrodni smoleńskiej. W trakcie tych dramatycznych wydarzeń ludzie służb specjalnych, którzy zginęli w katastrofie, mogli stać się przedmiotem operacji ze strony służb rosyjskich - podkreślił Macierewicz.