Frakcja Socjalistów i Demokratów (S&D) w PE uzyska 221 mandatów (o 27 więcej niż obecnie) i będzie największą grupą polityczną w europarlamencie - wynika z analizy, opracowanej przez London School of Economics i Trinity College w Dublinie.
Oznaczałoby to, że lider tej frakcji, obecny przewodniczący PE Niemiec Martin Schulz, miałby sporą szansę zostać nowym szefem Komisji Europejskiej, bo - zgodnie z Traktatem Lizbońskim - przywódcy państw UE muszą wziąć pod uwagę wynik eurowyborów, nominując nowego przewodniczącego KE. Schulz jest kandydatem Partii Europejskich Socjalistów na tę funkcję.
Europejska Partia Ludowa (EPL), która obecnie jest największa frakcją w PE z 274 mandatami, może stracić aż jedną czwartą miejsc w europarlamencie i zdobyć jedynie 202 mandaty.
Należące do frakcji EPL Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskać mogą razem 15 mandatów (obecnie mają 28).
Z kolei Prawo i Sprawiedliwość może zwiększyć swój stan posiadania z 12 mandatów obecnie do 20 mandatów w nowym PE - twierdzą autorzy opracowania PollWatch 2014. Europosłowie PiS byliby zatem najmocniejszą grupą narodową we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).
Eurowybory odbędą się w krajach UE od 22 do 25 maja. W środę prezydent Bronisław Komorowski wyznaczył wybory do PE w Polsce na 25 maja.